Zabawy ze słownikiem ortograficznym

We współczesnych czasach dzieci często mówią, że nie potrzebują słownika ortograficznego. Uważają, że jeśli chcą sprawdzić pisownię lub odmianę jakiegoś słowa, dużo łatwiej i szybciej jest sprawdzić to w internecie. Jest w tym sporo prawdy – dzieci pokolenia Z nie lubią tracić czasu, a ich podzielność uwagi i stan stałego pobudzenia nie nastrajają do żmudnych i nużących poszukiwań w słownikach. Warto jednak pamiętać, że umiejętność korzystania ze słownika ortograficznego przyda się na wszystkich etapach edukacji, a także i w dorosłym życiu. By przybliżyć go dzieciom w atrakcyjnej formie, proponujemy kilka zabaw.

Zasada – reguła – wyjątek

Dzięki tej prostej zabawie, opartej na zasadach memory, zapoznamy dziecko z podstawowymi zasadami ortograficznymi oraz utrwalimy je nie tylko w sposób trwały, ale i pełen radości i rozrywki. Należy przygotować 3 zestawy kolorowych kartek, np. niebieskie, żółte, czerwone. Gdy wybierzemy dział ortografii (lub chcemy zająć się najogólniejszymi zasadami, np. na etapie edukacji wczesnoszkolnej), przygotowujemy 3 rodzaje kartoników. Przyjmijmy, że chcemy utrwalić pisownię „rz”. Na niebieskim kartoniku opisujemy hasłowo zasadę, np. „rz po b, d, g, p, t ,k, ch, w, j”, na żółtym: przykładowe użycie, np. „brzoza, drzazga, zajrzeć, krzak”, a na czerwonym: wyjątki, np. „pszczoła, kształt, pszenica”. W ten sposób, za pomocą wstępu w słowniku ortograficznym, tworzymy 3-elementowy zbiór zasady z przykładami i wyjątkami. W pierwszym etapie gry kładziemy przed dzieckiem odkryte, ale wymieszane, karteczki. Wspólnie próbujemy stworzyć odpowiednie zestawy. Gdy dziecko zauważy już zależność między poszczególnymi hasłami, można odłożyć kartoniki niezapisaną stroną do góry oraz zagrać w memory, w jednym ruchu odkrywając 3 kartoniki, każdy innego koloru, próbując dopasować zestaw. Ta gra nie tylko uczy ortografii, ale rozwija zdrową rywalizację, pamięć krótkotrwałą i skupienie uwagi.

Pokaż mi!

Ortograficzna wersja popularnej gry w kalambury. Do udziału potrzeba co najmniej dwoje uczestników – jedna osoba odgrywająca słowo, druga (lub więcej) odgadująca. Dajemy dziecku słownik ortograficzny oraz prosimy, by wylosowało jakąkolwiek stronę, a następnie przejrzało słowa na wybranej stronie. Należy dziecku wytłumaczyć, że najlepsze do pokazywania będą rzeczowniki oraz czasowniki. Gdy wybierze już jedno ze słów, mówi na głos kategorię (np. osoba, czynność, rzecz), a następnie próbuje przedstawić dane hasło jedynie za pomocą gestów i ruchów, bez udziału słów. Gdy widzowie odgadną hasło, punkt zdobywa zarówno osoba pokazująca, jak i ten z obserwujących, który zgadł słowo. W zabawie tej zapoznanie z ortografią następuje w sposób niejako mimowolny, dzięki opatrzeniu się słowom z trudnością ortograficzną.

A, b, c, d…

Ostatnia zabawa pozwala na utrwalenie znajomości alfabetu. Dajemy dziecku słownik ortograficzny, otworzony na hasłach na „a”, oraz tłumaczymy zasady gry. Wszyscy uczestnicy (co najmniej dwoje) opisują otaczający świat w sposób alfabetyczny. Po wybraniu kategorii (np. rzeczy w pokoju, zwierzęta, imiona), pierwszy uczestnik wymyśla słowo na „a”, np. „aparat”, druga na „b”, np. „biżuteria”, kolejna na „c”, np. „chusteczki”, itd. Obecność słownika przyda się nie tylko do kontrolowania kolejności słów, ale będzie też stanowiła pomoc w chwili dłuższej niewiedzy. Jest to też świetna zabawa ze starszymi dziećmi, gdy możemy liczyć czas odpowiedzi, np. 10-sekundową klepsydrą, co stanowi dodatkowy motywator i często powód do wspólnego śmiechu