Który słownik niemiecko-polski wybrać?

Słowników w sprzedaży jest dużo. Różnią się nie tylko ceną. Który z nich wybrać? Ten, który będzie odpowiedni dla celów i potrzeb. Ktoś, kto jedzie odwiedzić znajomą osobę w Niemczech, kupi inny niż osoba przygotowująca się do egzaminów. Także wiek może być wyznacznikiem, który słownik niemiecko-polski będzie lepszy.

Słownik dla turysty i kogoś, kto się uczy

Słowniki są mniej i bardziej obszerne. W niektórych znaczenie słów podaje się z większą drobiazgowością. Jest więcej znaczeń i większa ilość słownictwa. Na początek nauki nie są konieczne tak rozbudowane wersje. Najprostszy słownik to także dobry wybór dla turysty. Dla jednej i drugiej grupy cenną pomocą będą rozmówki. Jeśli ktoś chce się nauczyć języka, to słownik niemiecko polski jest konieczny. Rozmówki wtedy kupuje się dodatkowo. Pozwalają one na szybsze oswojenie się z językiem. Komuś, kto jedzie wypocząć na parę dni, mogą wystarczyć same rozmówki. Dla dzieci uczących się języka najlepiej poszukać słownika z ilustracjami. Ilustrowane słowniki niemiecko-polskie są zachętą do nauki. Dziecko patrzy na obrazek i zapamiętuje słowo.

Słowniki w nauce na poziomie zaawansowanym

Na zaawansowanym poziomie nauki warto mieć słowniki obszerne. Pomocne jest, jeśli mają jakąś dodatkową zawartość. Jednak najważniejsze to sporo słów i różne ich znaczenia. Najlepiej, jeśli słownik jest w obie strony, czyli można przetłumaczyć z niemieckiego na polski i odwrotnie. Obszerny słownik pomoże w nauce, w przygotowaniu się na egzaminy i w późniejszym kontakcie z językiem. Pomocne są także tematyczne słowniki niemiecko-polskie. To takie, w których słowa pogrupowane są tematycznie. Warto mieć też takie, które zawierają same idiomy. Te kupi sobie ktoś, kto ma poważne plany związane z językiem obcym np. chce zostać tłumaczem. Do zapamiętania więc:

– typowe słowniki niemiecko-polskie,

– słowniki tematyczne,

– niemieckie idiomy.

Jaki słownik dla tłumacza

W pracy tłumacza słownik jest koniecznością. Zwykle ma ich więcej niż jeden. Obszerne wydanie słownika niemiecko-polskiego to podstawa. Zwykle ma na półce i taki z idiomami. Jeśli zajmuje się jakąś specyficzną dziedziną, to potrzebne są mu słowniki specjalistyczne. Zajmują się tłumaczeniem słów i zwrotów z konkretnej dziedziny np. z prawa albo motoryzacji.

Wybierając słownik, uwzględnić można różne czynniki. Zawsze podstawą jest typowy, czyli taki, który ma słowa z różnych dziedzin. Są one ułożone alfabetycznie. Nawet takie wydania są różne, bo mniej i bardziej obszerne, z dodatkowymi elementami albo z ilustracjami. Dodatkowo warto pomyśleć o słownikach tematycznych. Początkującym przydadzą się rozmówki, a zaawansowanym w nauce słownik z idiomami. Tłumaczom przydać się mogą słowniki specjalistyczne.

Zabawy ze słownikiem ortograficznym

We współczesnych czasach dzieci często mówią, że nie potrzebują słownika ortograficznego. Uważają, że jeśli chcą sprawdzić pisownię lub odmianę jakiegoś słowa, dużo łatwiej i szybciej jest sprawdzić to w internecie. Jest w tym sporo prawdy – dzieci pokolenia Z nie lubią tracić czasu, a ich podzielność uwagi i stan stałego pobudzenia nie nastrajają do żmudnych i nużących poszukiwań w słownikach. Warto jednak pamiętać, że umiejętność korzystania ze słownika ortograficznego przyda się na wszystkich etapach edukacji, a także i w dorosłym życiu. By przybliżyć go dzieciom w atrakcyjnej formie, proponujemy kilka zabaw.

Zasada – reguła – wyjątek

Dzięki tej prostej zabawie, opartej na zasadach memory, zapoznamy dziecko z podstawowymi zasadami ortograficznymi oraz utrwalimy je nie tylko w sposób trwały, ale i pełen radości i rozrywki. Należy przygotować 3 zestawy kolorowych kartek, np. niebieskie, żółte, czerwone. Gdy wybierzemy dział ortografii (lub chcemy zająć się najogólniejszymi zasadami, np. na etapie edukacji wczesnoszkolnej), przygotowujemy 3 rodzaje kartoników. Przyjmijmy, że chcemy utrwalić pisownię „rz”. Na niebieskim kartoniku opisujemy hasłowo zasadę, np. „rz po b, d, g, p, t ,k, ch, w, j”, na żółtym: przykładowe użycie, np. „brzoza, drzazga, zajrzeć, krzak”, a na czerwonym: wyjątki, np. „pszczoła, kształt, pszenica”. W ten sposób, za pomocą wstępu w słowniku ortograficznym, tworzymy 3-elementowy zbiór zasady z przykładami i wyjątkami. W pierwszym etapie gry kładziemy przed dzieckiem odkryte, ale wymieszane, karteczki. Wspólnie próbujemy stworzyć odpowiednie zestawy. Gdy dziecko zauważy już zależność między poszczególnymi hasłami, można odłożyć kartoniki niezapisaną stroną do góry oraz zagrać w memory, w jednym ruchu odkrywając 3 kartoniki, każdy innego koloru, próbując dopasować zestaw. Ta gra nie tylko uczy ortografii, ale rozwija zdrową rywalizację, pamięć krótkotrwałą i skupienie uwagi.

Pokaż mi!

Ortograficzna wersja popularnej gry w kalambury. Do udziału potrzeba co najmniej dwoje uczestników – jedna osoba odgrywająca słowo, druga (lub więcej) odgadująca. Dajemy dziecku słownik ortograficzny oraz prosimy, by wylosowało jakąkolwiek stronę, a następnie przejrzało słowa na wybranej stronie. Należy dziecku wytłumaczyć, że najlepsze do pokazywania będą rzeczowniki oraz czasowniki. Gdy wybierze już jedno ze słów, mówi na głos kategorię (np. osoba, czynność, rzecz), a następnie próbuje przedstawić dane hasło jedynie za pomocą gestów i ruchów, bez udziału słów. Gdy widzowie odgadną hasło, punkt zdobywa zarówno osoba pokazująca, jak i ten z obserwujących, który zgadł słowo. W zabawie tej zapoznanie z ortografią następuje w sposób niejako mimowolny, dzięki opatrzeniu się słowom z trudnością ortograficzną.

A, b, c, d…

Ostatnia zabawa pozwala na utrwalenie znajomości alfabetu. Dajemy dziecku słownik ortograficzny, otworzony na hasłach na „a”, oraz tłumaczymy zasady gry. Wszyscy uczestnicy (co najmniej dwoje) opisują otaczający świat w sposób alfabetyczny. Po wybraniu kategorii (np. rzeczy w pokoju, zwierzęta, imiona), pierwszy uczestnik wymyśla słowo na „a”, np. „aparat”, druga na „b”, np. „biżuteria”, kolejna na „c”, np. „chusteczki”, itd. Obecność słownika przyda się nie tylko do kontrolowania kolejności słów, ale będzie też stanowiła pomoc w chwili dłuższej niewiedzy. Jest to też świetna zabawa ze starszymi dziećmi, gdy możemy liczyć czas odpowiedzi, np. 10-sekundową klepsydrą, co stanowi dodatkowy motywator i często powód do wspólnego śmiechu

 

Wymagająca nauka ortografii

Polska ortografia do najłatwiejszych nie należy. Można się jednak jej nauczyć, wykazując determinację i konsekwentnie ćwicząc. Istnieje też kilka sposobów na szybsze oraz efektywniejsze zapamiętywanie nawet trudnych słów. Po pierwsze należy dużo czytać, a zamiast zaglądać do komputera, sięgać po słownik ortograficzny w wydaniu papierowym. Człowiek łatwiej zapamiętuje to, co zobaczy oraz samodzielnie napisze, więc na szkolne wypracowania czy tradycyjne listy warto spojrzeć bardziej przychylnie.

 

Książki w nauce ortografii

Podstawowe znaczenie w opanowywaniu rodzimej ortografii ma oczywiście słownik ortograficzny. Starsi uczniowie mogą posiłkować się nowoczesnymi aplikacjami czy wydaniami multimedialnymi. Zaczynający edukację powinni korzystać z tradycyjnych wydań. Po co? Chociażby ze względu na utrwalanie alfabetu czy kształtowanie umiejętności korzystania ze słowników drukowanych. To bardzo ważne, ponieważ takie wydawnictwa:

– są udostępniane podczas egzaminów z języka polskiego, także na maturze,

– stanowią jedyne wyjście w wypadku odcięcia dostaw prądu,

– zawierają rzetelnie sprawdzony materiał i wszystkie słowa przydatne współczesnemu człowiekowi.

Poza tym lektury szkolne. Nauka ortografii w wieku szkolnym to podstawa późniejszego posługiwania się językiem. Dlatego dzieci należy zachęcać do czytania pozycji ujętych na listach publikowanych przez Ministerstwa Edukacji, a nawet wychodzenia poza to minimum. Pewnym drogowskazem niech będą zestawienia uzupełniające, opracowywane przez pedagogów oraz książki dla dzieci w określonym wieku. Rodzice powinni je wcześniej sprawdzić, zwłaszcza jeżeli o danej pozycji niczego nie wiedzą. Niektóre tytuły są bardziej kontrowersyjne od innych i wzbudzają zamieszanie wśród opiekunów. Jeżeli nie ku temu wyraźnych przeciwskazań, to młodym ludziom warto pozostawić pewną swobodę w wyborze interesujących ich książek. Im więcej czytają, tym na wyższym poziomie będzie ich ortografia.

 

Nauka w formie zabawy

Pierwsze lata w szkole to czas budowania fundamentów językowych, na których potem oprze się całe wykształcenie człowieka. W tym okresie maluchy szybko chłoną wiedzę, ale łatwo je też zniechęcić nieciekawym czy przytłaczającym materiałem. Warto wykorzystać zatem formułę zabawy. Sięgnąć po ilustrowany słownik ortograficzny, którzy w przystępny sposób wprowadzi młodego człowieka w świat języka polskiego. Do tego śmieszne rymowanki, dzięki którym także dorośli przypomną sobie podstawowe zasady i wyjątki. Nie należy unikać nowoczesnych technologii. Przykładowo testy online to sposób na naukę w bezstresowych warunkach. Zawsze można je też powtórzyć, aby sprawdzić, czy dobrze się wszystko zapamiętało.